"I śmiech niekiedy może być nauką" Ignacy Krasicki

ZS59 ZS59 ZS59 ZS59

Aktualności

Wyjazd integracyjny
Wyjazd integracyjny

Na okres od 14. do 18. maja samorząd szkolny zorganizował, trwający 5 dni, uczniowski wyjazd integracyjny do Władysławowa. Ilość osób była dość kameralna, co sprawiło, że uczestnicy z gimnazjum i liceum mieli okazję poznać się lepiej. Pierwszy dzień przeznaczony został na sprawy praktyczne, czyli rozpakowanie rzeczy, przydzielenie pokoi, zapoznanie się z układem dnia w ośrodku. Można się pokusić o

nazwanie tego zarzuceniem kotwicy. Gdy już wszyscy i wszystko zostało rozlokowane, udaliśmy się na plażę i zaczęliśmy spacerować wzdłuż brzegu chłodnego morza. Dotarliśmy do części portowej miasta i zwiedziliśmy pobieżnie kurort wzdłuż jego głównych arterii. Po kolacji wyszliśmy znów na brzeg , gdzie część osób rozgrywała mecz, a pozostała grupa podziwiała widoki tonącego w morzu słońca i robiła zdjęcia. Budynek w którym znajdowała się nasze pokoje miał przytulny hol, gdzie narodziła tradycja wieczornych gier towarzyskich. Następnego dnia czekała wszystkich długa wędrówka. Na piechotę poszliśmy do Jastrzębiej Góry. Wracaliśmy plażą, co dla wielu osób było wyjątkowo wyczerpujące. Przebyliśmy łącznie jakieś 16 kilometrów. Po takiej wyprawie wiele osób już nie miało siły na nic więcej, ale znalazło się kilkoro śmiałków, którzy znaleźli w sobie wolę, by pójśc na basen. Wieczór spędziliśmy na plaży. Trzeciego dnia postanowiliśmy odwiedzić turystyczne ciekawostki miasta. Trafiliśmy do bardzo kameralnego Muzeum Iluzji, które znajdowało się w Domu Rybaka. Ogromną zaletą znajdującej się tam wystawy była możliwość dotykania i używania przedmiotów zgromadzonych, co czyniło odwiedziny znacznie ciekawszymi. Dzięki temu wiele osób przekonało się, jak zwodnicze jest ludzkie oko w praktyce. Po przejściu kilku pięter znaleźliśmy się na tarasie widokowym- pozwalał obejrzeć panoramę miasta oraz okolicznego portu. Dzień ten kończyła możliwość skorzystania z parku linowego, gdzie uczniowie mogli sprawdzić swoją sprawność. Ostatni dzień strwoniliśmy błogo leniuchując na plaży lub korzystając z okolicznego basenu(Bałtyk był w nastroju niepływalnym).